Gminne Centrum Kultury w Konstantynowie
Odsłony: 205

 

Niczyporuk Anna 

 

Twórczyni rękodzieła artystycznego, mistrzyni kulinariów i przetworów na zimę.

 

Urodziła się 24 lutego 1956 r. w Zakalinkach Kolonii.

Od roku 1978 pracuje zawodowo jako pielęgniarka w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Konstantynowie.

W wolnych chwilach, a szczególnie w jesienne i zimowe wieczory czas poświęca szydełkowaniu.

Sztukę posługiwania się szydełkiem opanowała jeszcze jako nastolatka, a cenne wskazówki uzyskała od ukochanej cioci Basi z Rudy Śląskiej, u której mieszkała 5 lat, podczas nauki w Liceum Medycznym w Katowicach. Tam wyjechała w latach 70-tych, aby zdobyć swój wymarzony zawód pielęgniarki. To właśnie ciocia zaraziła panią Anię tą niezwykłą i pracochłonną pasją. Wytwory szydełkowe były wówczas bardzo modne na południu Polski.

Duży zapał i coraz to większe zamiłowanie do tego typu rękodzielnictwa jakim jest szydełko, sprawiły, iż pani Ania bardzo szybko opanowała tę technikę, a owocami jej pracy były liczne chusty, apaszki, czapki, firany, obrusy oraz serwetki.

Tak jak sama wspomina szydełko tak ją zafascynowało, że pochłaniało większość jej wolnego czasu i nie tylko „…koleżanki z liceum pisały za mnie wypracowania i czytały lektury, a ja w zamian za to robiłam im na szydełku czapki i chusty…”.

Po powrocie w rodzinne strony zaczęła pracę w Szpitalu w Siedlcach, a następnie w Ośrodku Zdrowia w Konstantynowie. Założyła rodzinę. Kiedy urodziła 3 córki robiła im na szydełku sukienki, spódniczki, kamizelki itp. jak również ulubione serwetki. Nici w tamtych czasach nie były zbyt dobrej jakości, ale mimo tego powstawały coraz to liczniejsze zbiory szydełkowe: poszewki na poduszki, narzuty na łóżka, firanki, obrusy, serwetki i bieżniki, których część posłużyła na upominki oraz do wystroju wnętrza własnego domu.

Z upływem lat szydełkowanie „wyszło z mody”, natomiast jego miejsce zajęły robótki na drutach, w których pani Ania również nie była gorsza. Bony na włóczkę otrzymywała od hodowców owiec, którzy z kolei pozyskiwali je ze sprzedaży wełny. Czas płynął….

W ostatnich latach pani Ania powróciła do swojego ulubionego szydełkowania, które dostarcza jej wiele radości, uspokaja i relaksuje po ciężkim dniu.

Obecnie, dzięki swojej pracy, na swoim koncie pani Ania ma niezwykle liczną kolekcję wytworów szydełkowych. Do serwetek, bieżników i chust dołączyła kolekcja aniołów, ozdoby choinkowe, różnego rodzaju koszyczki i ozdoby wielkanocne tj. pisanki oraz liczne poncza, czapeczki i apaszki, które na szydełku wykonuje dla swoich córek i wnuczki Julii.

Rękodzieło szydełkowe pani Ani mieliśmy okazję oglądać w roku 2010 na wystawie prac  plastycznych podczas Powiatowych Prezentacji „Za kolędę dziękujemy”, podczas XI-tych Dni Konstantynowa oraz na stoisku promującym gminę podczas XII Dożynek Powiatowych w Leśnej Podlaskiej. Jej umiejętności posługiwania się szydełkiem mieli okazję sprawdzić uczestnicy warsztatów twórczych, które prowadziła dnia 11.07.2010 r. podczas imprezy promującej projekt „Powróćmy do korzeni – dokumentacja twórców Kultury lokalnej gminy Konstantynów”.